Diabeł i żniwa zła

Diabeł i żniwa zła

Z lekkim poślizgiem publikujemy odcinek piętnasty! Naszą główną książką, którą dziś omawiamy jest trzecia część przygód Cormorana Strikea, autorstwa Roberta GalbraithaŻniwa zła. Rozkminiamy też ile waży mol kretów, jak porąbać drewno i dlaczego Stalin nie ruszył Żukowa.

Trzecia powieść Roberta Galbraitha to diabelsko inteligenta zagadka kryminalna, a zarazem wciągająca historia kobiety i mężczyzny, którzy znaleźli się w trudnym momencie, zarówno jeśli chodzi o życie zawodowe, jak i osobiste.

Robin Ellacott otrzymuje tajemniczą przesyłkę. Z przerażeniem odkrywa w paczce odciętą nogę. Szef dziewczyny, prywatny detektyw Cormoran Strike, jest równie zaskoczony, choć nieco mniej przerażony. Przychodzą mu na myśl tylko cztery osoby, które mogłyby być zdolne do takiej brutalności. Detektyw sądzi, że policja podąża fałszywym tropem. Rozpoczyna śledztwo na własną rękę.

Żniwa zła wg nas

Arek

Książkę można czytać bez czytania poprzednich części ale za dużo stracimy z relacji między bohaterami. Robin jest główną bohaterką tej części. W tej części zagłębiamy się w ciemne zaułki zwykłych ludzi, którzy żyją z zasiłków. Dodatkowym plusem było, to że Cormoran i Robin odwiedzają moje miasteczko – Market Harborough. Ocena: 10/10

Przemek

Nie spodobało mi się to, że Cormoran od razu wytypował trzech podejrzanych. W tej części najbardziej poznajemy Robin i Cormorana. Warstwa obyczajowa jest ciekawa i dobrze wyważona, ale warstwa kryminalna jest słaba. Książka porusza temat apotemnofilii czyli obsesyjnej chęci amputacji własnej kończyny. Ocena: 8/10

Nasze nowości

  • Porąb i spal. Wszystko co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie – Lars Mytting
  • Diabeł i tabliczka czekolady – Paweł Piotr Reszka

, , ,

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Paweł Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Paweł
Gość

Melduję, że słucham. Słucham sobie właśnie kątem ucha. Korzystając z chwilki przerwy, chciałbym wam powiedzieć, że… Tak panowie, to się stało, dożyliście poważnego wieku, w którym włączyło Wam się starcze poczucie humoru. Aż ciarki po plecach mi przechodzą, jak słyszę niektóre wasze uwagi, komentarze, spostrzeżenia. Nie żeby to było coś złego, nie hejtuję za to, po prostu stwierdziłem, że łatwiej by się Wam było dogadać z moimi rodzicami niż ze mną. Weźmy na to rozmowę, która właśnie toczy się w moich słuchawkach, o “Co by było, gdyby…”. I hej, Przemek liczy na tematy bardziej poważne, a ja przeglądając niektóre wpisy… Czytaj więcej »